Dziś jest: Czwartek 20 września 2018, Imieniny: Filipa, Eustachego .
Archiwum aktualności Urzędu Miejskiego w Szczuczynie rok 2012
Opublikowano: 2012-11-06

1 listopada Dzień Wszystkich Świętych

SZCZUCZYŃSKA NEKROPOLIA

    Dzień Wszystkich Świętych 1 listopada i kolejny Dzień Zaduszny, to czas pamięci o tych, których wśród nas już nie ma – odeszli do Pana. Kościół powszechny wspomina w liturgii wszystkich, wierzących w Jezusa Chrystusa. Są to ci, którzy po odejściu z tego świata, przebywają w czyśćcu. Istnienie czyśćca jest jednym z dogmatów naszej wiary.

    W dniach świąt dużo osób podróżuje po całym kraju, aby złożyć hołd swoim najbliższym. Odwiedzanie jest naszym osobistym i religijnym świadectwem rytuałów. Do uczestnictwa w tych dniach nikt nie zmusza, ani zachęca, a jest ono tak masowe. Rodziny, tym bardziej te, wychowane w duchu wiary, powagi i szacunku, bez względu na pogodę, śpieszą na groby bliskich. Cmentarz, jako nekropolia ludzkiego spoczynku jest właściwym miejscem do refleksji nad czasem przemijania, nie tylko tych co odeszli, ale i swoim własnym. Czas własny, to rozważania nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Okres do trwania na ziemi dany nam jest, jako krótki do przejścia odcinek drogi, podczas którego tak wiele mamy uczynić, aby codziennie stawać się lepszym, wiarygodniejszym partnerem życia we wspólnocie ludzkiej.

    Kultywowanie pamięci zmarłych członków rodziny, to przekazywanie dzieciom rodzinnej historii, miłości i solidarności. Jest także żywą lekcją szacunku dla wszystkich, z którymi jesteśmy na ziemskiej wycieczce.

CMENTARZ I OTOCZENIE

    Choć okolice przestrzeni publicznej, czyli nekropolie coraz częściej przypominają odpust, spotkania i rozmowy z bliskimi, to nie przysłania to celu, dla którego wszyscy tu przyszli. Cmentarz nie tylko w tych dniach, ale cały rok żyje własnym rytmem. Większość ludzi, co najmniej raz w roku odwiedza go, ale są i tacy, dla których to miejsce pochówku jest drugim domem. I nie może być inaczej, jeżeli tu są Ci, których kochali.

    Nasz cmentarz pełnił rolę parku, którego stare drzewa, choć dawały swoisty i przytulny klimat, to bardzo wyraźnie zagrażały bezpieczeństwu odwiedzających osób i pomników. Ich miejsce zastąpić mogą drzewa niskie i przyjazne człowiekowi i całemu środowisku. We wspomnianych dniach refleksji, nasuwają się też myśli, że za murem zachodnim, w miejscu byłego cmentarza niemieckiego (ewangelickiego), spoczywa samotnie jedyna osoba, na której grobie dobrzy ludzie zapalają znicze. Po prawej stronie cmentarza rzymskokatolickiego był cmentarz prawosławny, gdzie grzebano przebywających tu Rosjan. Na nim spoczywał zasłużony dla miasta, jako dobry i wyrozumiały człowiek, burmistrz Szczuczyna Dymitr Spirydonow. Podobnie na cmentarzu żydowskim było pogrzebane ciało wspaniałego Żyda rabina Szczuczyna Yossele. Do śmierci, na początku lat 30. XX w., służył w modlitwie Żydom i Polakom. Był ekspertem w sprawach świeckich, Torze i żydowskim prawie. Uważany za ważną i mądrą osobowość zarówno wśród Żydów, jak i szanowanym człowiekiem przez Polaków, którzy często prosili go o błogosławieństwo swoich pól. Na wylocie ul. Nadstawnej (Tatarskiej) w kierunku ul. Majewskiego był cmentarz tatarski i ich pomnik. To prochy tych, którzy budowali świątynię i Szczuczyn.

    Cmentarz rzymskokatolicki przechowuje szczątki polskich bohaterów narodowych i osób zasłużonych. Tym wszystkim, my współcześni, złożymy hołd w dniu 11 listopada.

    W górnej części cmentarza, który tam miał początek po przeniesieniu pochówków z placu przy kościele, istnieje klasyczny bezład w rozmieszczeniu grobów, mający charakter mozaiki. Świadczą o tym chaotycznie umieszczone blisko siebie nagrobki i brak alejek dla dogodnych przejść osób pieszych. W dolnej, nowej części, panuje układ siatkowy, narzucony z góry przez administratora. Choć zbyt mało zauważa się w szczuczyńskiej architekturze cmentarnej grobowców w stylu swobodnej, secesyjnej kompozycji, to jednak one są. W ok. 20 latach XX w. cmentarz przybierał formę tradycji antycznych lub awangardowych, jako formy prostej. Natomiast przed wojną starano się uparcie, aby każdy grób był inny. Po 1945 r. dominowała unifikacja zarówno w budownictwie mieszkalnym jak i w nagrobkach. Domy z okresu PRL miały szarą prostotę i kształt kostki, a nagrobki wykonane ze słabych materiałów, często pozbawione były elementów zdobniczych. Od latach 90. z wolna zaczęto w Szczuczynie wprowadzać płyty z kolorowych kamieni, a jakość i wygląd nagrobków stał się elementem współczesnej mody. Ostatnio ludzie inwestują w fantazyjne style z płyt i ozdób. Choć każdy chciałby mieć inny, to często są one bardzo zbliżone wzorem, który pochodzi z katalogów i stają się monolitem. Często widać na nich motywy otwartej księgi, w której zawarte jest właściwe motto albo epitafium. Na poprzednich płytach były naklejane ceramiczne zdjęcia zmarłych, a dziś bezpośrednio na płycie graweruje się rysy twarzy. Tworzy się nowy, charakterystyczny styl w małej architekturze cmentarnej.

    Ostatnio nie tylko nagrobki przybrały w Szczuczynie nowe formy. Powstał też nowy ład na całej powierzchni cmentarza.

CZAS REFLEKSJI I HOŁDU

    W obrzędzie szacunku do zmarłych wiernych jak i w innych uroczystościach kościelnych, stale uczestniczy orkiestra OSP w Szczuczynie. Nawet jej sam cichy pochód wystarczyłby, żeby cieszyć się wyglądem, strojem i błyszczącymi instrumentami. Oni, jak zawsze z kapelmistrzem Robertem Świderskim dostojni, zamyśleni, godnie prezentują swoje tradycje. Warto było w skupieniu wysłuchać wykonania, po raz pierwszy, pięknej melodii granej u stóp kaplicy cmentarnej. Środowisko Szczuczyna i okolic powinno cieszyć się tym, że dziś w dobie komercjalizacji, grupa młodych i zdolnych ludzi udziela się społecznie, co było bardzo nośne w PRL.

    Jak zwykle w kościele w Liturgii Mszy św. tak i w czasie tej uroczystości smutnych świąt, osobiście uczestniczyła Pani dyr. Anna Jagusz z mężem i synem oraz grupa młodzieży z Zespołu Szkół im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Szczuczynie w uniwersalnym zespole scholi. Od lat znana szczuczyńska schola wypełnia muzyką i słowem miejsca uroczystości kościelnych, podnosząc w ten sposób atrakcyjność obrzędów.

Jeszcze późno wieczorem, począwszy od 18.00, rozlegał się po cmentarzu wspaniały, aksamitny śpiew i słowa wiążące wokalno muzyczną kompozycję. Członkowie scholi otrzymali brawa od zgromadzonych osób w kaplicy i słowa podzięki od ks. dziekana R. Zielińskiego.

    W czasie inscenizacji przemieszczałem się po zaułkach cmentarza. W każdym miejscu dochodziły dźwięki instrumentów, słowo śpiewane i mówione przez zastosowane po raz pierwszy głośniki. Tematycznie dobrane melodie, piosenki, cytaty, jak w świetnie napisanej partyturze, następowały po sobie i wywoływały dreszcze wzruszenia. Przeplatane wątki narracji tworzyły synchroniczną całość.

    Mimo, że część ludzi uczestniczyła na żywo w inscenizacji wewnątrz kaplicy, to jednak duża ilość spacerowała lub stała przy grobach bliskich.

- Usłyszałem szloch, potem w rozproszonym świetle, zarysowała się skulona postać kobieca na ławeczce przy świeżym grobie. Wzruszyłem się. Jak mogę pomóc? Od jakich słów najprostszych zacząć – pomyślałem. Czy jest jakiś nowy, opatentowany lek na miłość, która nagle odchodzi? Tak wygląda sierota – pomyślałem. To dziecko opuszczone przez ojca. Siedziała samotnie, jak zmoknięte pisklę szeptała słowa miłości, powrotu, żalu i przebaczenia. Kiedy równie szeptem zapytałem, czy nie jest Jej zimno, spojrzała na mnie tak, jakby usłyszała głos Ojca. Ale On nie wrócił.

    Człowiek tak łatwo może być wiecznym, ponieważ żyć może tak długo, jak długo trwa o nim pamięć, na którą zapracował. Dbajmy o to, aby czas wzajemnej miłości i szacunku nadszedł - póki jeszcze żyjemy.

Autor tekstu i zdjęć: Stanisław Orłowski

Galeria zdjęć

© 2010 Copyright by Stanisław Orłowski – Szczuczyn

 

powrót

drukuj

Liczba wyświetleń: 1923

Copyright © 2012 Urząd Miejski w Szczuczynie.
Zezwala się na wykorzystywanie materiałów zamieszczonych w witrynie, pod warunkiem podania źródła ich pochodzenia

Realizacja InBloom - strony internetowe